,,Nierozwiązany pozostał problem odpadów po dawnych zakładach Waryńskiego i Orła Białego. Nie mówi się już o ich rewitalizacji – zamiast tego przymyka się oczy na nielegalną gospodarkę tymi odpadami, przez co niebezpieczne substancje trafiają do naszych dróg.
Piekary Śląskie znajdują się na terenach atrakcyjnych przyrodniczo. Ten potencjał pozostaje jednak niewykorzystany. Już samo postawienie tablic ekologicznych i edukacyjnych mogłoby poprawić sytuację. Konieczna jest także budowa ścieżek dydaktycznych, stworzenie użytków ekologicznych i ścieżek rowerowych”.
Koniec cytatu.
Jeśli Szanowni Mieszkańcy zastanawiacie się skąd pochodzi powyższy tekst to już spieszymy z odpowiedzią. To program wyborczy pana Krzysztofa Turzańskiego. Od jego napisania minęło zaledwie 15 lat z hakiem. W historii miasta to nie tak wiele. W karierze w strukturach samorządu mieści w stanach średnich.
Od tego momentu środowisko skupione wokół pani Umińskiej-Kajdan, pana Turzańskiego i pana Wesołowskiego autorów tzw projektu UMWETU miało naprawdę bardzo dużo czasu, by skorzystać z okazji i wziąć sobie głęboko do serca to wszystko co Państwu w powyższym temacie zaproponowali i przedstawili. Możemy przecież powyższy tekst z programu wyborczego traktować jako zobowiązanie na przyszłość. No tak czy nie Szanowni Mieszkańcy? Te ścieżki dydaktyczne miały dotyczyć terenów po dawnej hucie Waryński, czy też to tylko i wyłącznie swego rodzaju środek stylistyczny? Ten akapit o walorach przyrodniczych, tablicach ekologicznych to znalazł się tam pod tymi ,,zakładami Waryńskiego i Orła Białego” przez przypadek? Pytamy o to głośno i wyraźnie.
Bardzo ciekawym zwrotem jest ten o ,,użytkach ekologicznych” Dwa słowa, a w rzeczywistości dosyć szerokie zagadnienie. Małe zbiorniki wodne, kępy drzew, krzewów, tereny podmokłe, siedliska rzadkich gatunków roślin i zwierząt.
Jak chroni się owe ,,użytki ekologiczne”? Min poprzez zakaz niszczenia roślinności, wykonywania prac ziemnych zmieniających rzeźbę terenu, wysypywania śmieci (!) czy osuszania zbiorników wodnych. Tyle przecież mówi się o małej retencji!
Sukcesja ekologiczna niejednokrotnie dała nam do zrozumienia że doskonale sobie radzi bez nadmiernej i nachalnej interwencji człowieka, często ocierającej się o nadużycia, a nierzadko po prostu przestępstwo.
Od spotkania w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego dla Brzozowic i Kamienia, gdzie wybrzmiała dyskusja o spalarni, odpadów zalewających Piekary Śląskie, o kopalni odkrywkowej na Lipce i kwestia zabudowy osi widokowych w rejonie Kopca Wyzwolenia minął nieco ponad tydzień. Uwaga włodarzy miasta z ,,walki z fake newsami” w powyższych tematach przeniosła się w rejony zdecydowanie bezpieczniejsze, trwa w najlepsze odwracanie kota ogonem.
Co takiego się stało, pytamy głośno i wyraźnie że te plany sprzed lat zupełnie nie przystają do tego wszystkiego co ta grupa planuje nam zgotować a co będzie rzutować na kolejne kilkudziesiąt lat! Wzywamy radnych do sprzeciwu wobec tak katastrofalnych planów wobec naszego miasta.
Nie chcemy w rejonie Brzozowic Kamienia i Brzezin żadnych odpadów! Sprzeciwiamy się planom budowy spalarni, niszczenia obszaru Lasu Lipka.
Udostępnij, poinformuj rodzinę, sąsiadów znajomych.
Zdjęcie w rejonie ul. Konarskiego w pobliżu torów kolejowych


